Strona Główna/home O nas/About us Królicze ABC/Education Prawo/Law Rozrywka/Entertainment Linki/Links Księga Gości/Guest book Forum

POCHODZENIE KRÓLIKA

Satystyka | Zajęczaki a gryzonie | Przodkowie | Wrogowie

Bubu fot. Anna Witkowska
Systematyka

K r ó l e s t w o: Zwierzęta - Animalia
P o d k r ó l e s t w o: Tkankowce - Histozoa
T y p: Strunowce - Chordata
P o d t y p: Kręgowce - Vertebrata
D z i a ł: Żuchwowce - Gnothostomata
G r o m a d a: Ssaki - Mammalia
P o d g r o m a d a: Łożyskowce - Eutheria
R z ą d: Zajęczaki - Lagomorpha
R o d z i n a: Zającowate - Leporide
R o d z a j: Królik - Oryctolagus
G a t u n e k: Królik dziki - Oryctolagus cuniculus
F o r m a u d o m o w i o n a: Królik domowy - Oryctolagus cuniculus f. domestica

*do góry*



Zajęczaki, a gryzonie

Część z Was pewnie ze zdumieniem przeczytała informację, że królik to nie gryzoń. Taki stereotyp dość mocno utrwalił się w świadomości ludzi. Nawet niektórzy producenci karm dla królików opisują je jako pożywienie dla gryzoni. Na szczęście powoli zaczyna się to zmieniać.
Coć na pierwszy rzut oka gryzonie i zajeczaki są podobne, to przy bliższym poznaniu różnice są znaczące.

ZAJĘCZAKI - Lagomorpha GRYZONIE - Rodentia
Wzór zębowy:
2+0+3+3+2
----------
1+0+2+3
Wzór zębowy:
1+0+2-0+3-2
----------
1+0+1-0+3-2
Dwa górne siekacze - jeden umieszczony na przodzie, a drugi, mniejszy bezpośrednio za nim. Rosną całe życie. Pojedyńcze siekacze, mocne i silne. Rosną całe życie.
Zęby przedtrzonowe występują stale. Liczba zębów przedtrzonowych od 2 do całkowitego uwstecznienia.
Porowata budowa szczęki. Budowa szczęki lita.
Górna warga z pionową szparą.

Szpara dzieli symetrycznie wargę na prawą i lewą stronę.
Górna warga bez pionowej szpary.
Kończyny tylne dłuższe od przednich. Kończyny tylne dłuższe od przednich.
Wzór palców :
I+II+III+IV+V
-----------
...+II+III+IV+V
Wzór palców :
I+II+III+IV+V
-----------
I+II+III+IV+V
Ogon wykazuje uwstecznienie. Ogon zazwyczaj wydłużony, czasem pokryty łuskami.
Żywią się wegetatywnymi częściami roślin. Żywią się głownie nasionami i owocami oraz wegetatywnymi częściami roślin.
Żołądek prosty, jednokomorowy. Żołądek dwukomorowy.

*do góry*


Przodkowie

fot.Grzegorz Leśniewski Pierwotnie, dzikie króliki żyły na terenie całej Europy, ale po epoce lodowcowej przetrwały tylko na Półwyspiw Iberyjskim (Hiszpania i Portugalia).
Jako pierwsi, królikami zainteresowali się Fenicjanie. Ci starożytni kolonizatorzy robili z nich m.in. zapasy żywności na drogę. Od napotykanych po drodze licznych stad królików nadali też nazwę nowopoznanemu lądowi: Tsapan (co onacza w ich języku oznacza królik i Hiszpania)
Przypuszcza się, że udomowienie dzikiego królika nastąpiło w Hiszpanii, około 150-100 lat przed naszą erą.
W średniowieczu króliki były hodowane przez zakonników i wraz z nimi dostały się do innych części Europy.

Śledząc kroniki możemy dowiedzieć się, że np. w 1235 roku pojawiły się na królewkim dworze w Anglii.
Natomiast pierwsze wzmianki o królikach w Polsce pochdzą z X wieku i opisują hodowlę w Świątnikach pod Krakowem.
Informacje na temat pierwszej polskiej rasy królików: białych z czerwonymi oczami, pochodzą z XVIIIw.

W XIX wieku powstają już liczne hodowle królików. W latach 60-tych XIX wieku nowe odmiany pojawiają się także w Polsce.
Hodowle nasilają się, powstają kolejne rasy mięsne, mięsno-futerkowe oraz amatorskie.

Jako, że króliki to sprytne i szybkie zwierzątka często uciekały z hodowli. Na wolności dziczały i swobodnie rozmnażały się na całym kontynencie.
Dziś swoim zasięgiem objęły całą Europę Zachodnią, wyspy Morza Śródziemnego, Półwysep Bałkański, aż po wyspy Grecji. Granicą zasięgu w Europie Środkowej jest Polsa i Ukraina.
W Polsce dzikie króliki występują głównie na nizinachi pojezierzach (z wyjątkiem wschodzniej części Pojezierza Mazurskiego). Dzikiego królika nie spotkamy także na wschodniej stronie Beskidu i Sudetów. Granicą zasięgu dla tych zwierząt jest wysokość 400 m n.p.m.

W dużej mierze to człowiek przyczynił się do rozprzestrzenienia królika na świecie. Zasiedlając nowe kontynety, zabierał ze sobą dzikie zwierzęta, aby móc na nie polować na podbitych terenach.
W ten sposób króliki znalazły się w Nowej Asutralii i Tasmanii oraz w Kaliforni.

Królikom odpowiada umiarkowany i ciepły klimat. Jednak mimo, iż wielokrotnie sprowadzano je do Stanów Zjednoczonych, w niektórych regionach (New Jersey, Pensylwania, Ohio, New York) niezaaklimatyzowały się.
W sprzyjających warunkach króliki potrafia rozprzestrzenić się z prędkością 1 km w ciągu roku. A sprawia to ich nizwykła plenność. Jeśli nie znajdą godnego siebie przeciwnika i pod dostatkiem bedą miały pożywienia, mogą stać się plagą dla danego terenu, jak to miało miejsce w Australii i Nowej Zelandii.

Dziś moda na hodowanie królików w mieszkaniach objęła już cały świat.
Większości jednak, królik kojarzy się tylko z miękkim futerkiem, długimi uszami i kicaniem. Dopiero gdy bierzemy takie zwierzątko pod swój dach, przekonujemy się o jego inteligencji, zdolności przystosowywania się do nowych warunków, przemyślności i sprycie.
Zaczynamy uczyć się wysyłanych przez królika sygnałów, jego mowy ciała, a tym samym lepiej rozumieć jego potrzeby.


*do góry*


Wrogowie

W naturze na króliki czyha cała masa niebezpieczeństw. Wrogami dzikich królików są nie tylko zwierzęta drapieżne (np. lisy, kuny), ale także ptaki oraz ludzie.
Poznając bliżej wrogów królika, łatwiej jest zrozumieć jego zachowania.
Ze względu na swoich wrogów króliki wypracowały specyficzny tryb życia. Żerują głównie o świcie i o zmierzchu. Aktywne są także w nocy. Natomiast większość dnia przesypiają w swoich norkach, ukrywając się.
Z tego samego powodu, aby chronić swoje młode, samice karmią je tylko raz na dobę i przez cały czas trzymają się zdaleka od gniazda (ale o tym więcej w artukule "Rozmnażanie")

fot.Henryk Janowski Ptaki stanowią dla królika chyba największe niebezpieczeństwo.
Ze względu na sposób osadzenia oczu oraz brak możliwości "zadarcia" głowy do góry, królik nie jest w stanie zauważyć atakującego od góry ptaka.
Stąd prawdopodobnie wykształcił się w królikach lęk wyskości. Większość z nich panicznie boi się brania na ręce. Dlatego o ile to możliwe, pohamujmy w sobie chęć podnoszenia królika, a przytulać można go leżąc na podłodze.
Można by pomyśleć, że w domu naszemu pupilowi nie grozi atak jastrzębia czy myszołowa, więc jest bezpieczny. Nic bardziej mylnego. Po za dzikimi ptakami drapieżnymi, na nasze króliczki czyhają między innymi sroki, gawrony i inne ptactwo zamieszkujące parki, skwerki i blokowiska.
Dlatego jeśli wypuszczacie swojego podopiecznego na balkon, loggię czy też do ogródka pilnujcie, aby nie stała mu się krzywda. Najlepiej na ten czas odpowiednio zabezpieczyć teren.

fot. Henryk Janowski
Szczególnie uciążliwymi wrogami dzikich królików są lisy, kuny i łasice. Mają świetny węch i instynkt tropiący. Są na tyle zwinne, że potrafią wcisnąć się do małej króliczej norki i wyciągnąć z niej zdobycz.
Z racji swego sprytu i co raz to większej odwagi, zwierzęta te stanowią niebezpieczeństwo także dla królików miniaturowych i hodowlanych (mięsnych), ponieważ podchodzą pod gospodarstwa domowe i atakują znajdujące się tam zwierzęta.
Nie mniejszym zagrożeniem są dla naszych miluśniskich psy czy koty. Istnieją takie, które potrafią się zaprzyjaźnić z kólikiem, ale jest też cała masa takich, które traktują królika jak zdobycz.
Jeśli nie mamy własnego ogródka lepiej nie wyprowadzać królika na spacer do parku czy przed blokiem. Nie tylko ze wzglądu na obce zwierzęta i ptaki, które mogą zaatakować, ale także z powodu licznych zanieczyszczeń i chorób.
O relacjach królika i innych zwierząt domowych można przeczytać w artykule "Królik w towarzystwie"

Choć w chwili obecnej panuje "moda" na króliki miniaturowe, to człowiek nie zawsze był przyjacielem tych zwierząt.
Nadal istnieją kółka łowieckie, które urządzają polowania.
Jednak najgorszą chyba bronią człowieka przeciw królikowi, jest broń biologiczna.
To właśnie ludzie wytworzyli rodzaj wirusa, który uśmierca króliki. Choroba, o której mowa, to mayksomatoza.
Niezwykle niebezpieczna. Przenoszona między innymi przez owady (np. komary). Jeszcze do niedawna w 100% śmiertelna. Na szczęście medycyna weterynaryjna idzie do przodu i zdarzają się już pojedyńcze przypadki wyleczenia królika. Aby uchronić naszego ulubieńca przed tym strasznym wirusem należy go regularnie szczepić.


*do góry*


Fot.1 - Shisha; Fot.2 -Grzegorz Leśniewski; Fot.3 i 4 - Henryk Janowski

Na skróty:<<POWRÓT do ABC | FAQ | Rasy | Zanim kupisz/przygarniesz | Dieta | Choroby |Prawdy i Mity
Home | ABC | Prawo | Rozrywka | Linki | Mapa strony | Forum | Kontakt     Copyright 2004-2011 © Aseti.